środa, 29 stycznia 2014

Diet Assistant

Mamy ferie więc mam nadzieję, że posty zaczną pojawiać się częściej. Osobiście mam kilka pomysłów, co z tego wyjdzie zależy od mojego lenistwa. ;)
Przypomniałam sobie o aplikacjach pomagających w diecie. Pobawiłam się kilkoma i w najbliższych postach trochę o nich opowiem.
Enjoy!
**************************************
A więc aplikacja Diet Assistant. Jest to jedna z lepszych aplikacji z jakimi miałam kontakt. 


   Możemy wybrać sobie 7-dniową dietę dopasowaną do naszych potrzeb.


Emotikonki wyglądają jak wyglądają, ponieważ sami ustawiamy czy podoba nam się dana dieta czy nie, a nie dlatego, że diety są niedobre.


Klikając na dietę widzimy przykładowy 7-dniowy jadłospis. 




Gdy klikniemy "pick diet" mamy możliwość zamiany produktów, ale o tym póżniej. 
Przypuśćmy, że nigdy nie jadłam kiwi, które znajduje się w jadłospisie 6 dnia i chciałabym dowiedzieć się o nim więcej. Klikam na kiwi i tadam:


Mogę dowiedzieć się dokładniej ile kiwi powinnam zjeść oraz ile kalorii, cukru itp. ma ten owoc.



Złóżmy, że kiwi mnie do siebie nie przekonało i chciałambym je zmienić. Klikam wiec "replace" i wybieram jaki owoc chciałabym zjeść. 


Oprócz tego możemy zrobić to co w większości aplikacji tego typu, monitorować swoją wagę. 
Chciałam się trochę pobawić, więc wpisywane liczby nie mają znaczenia. Na szczęście aplikacja przyjmuje, że wszytko jest możliwe i dziecko mające -5 lat może ważyć 100kg...



Na nasze nieszczęście jest to brytyjska aplikacja, więc jednostka wzrostu jest podawana w stopach. 
1ft = ok. 30,48cm 
Oczywiście najlepiej użyć jakiegoś internetowego przelicznika, ale nie jest to konieczne, ponieważ nie musimy być aż tak dokładni ;)





Miałam tu pewien problem, ponieważ nie mogłam zdecydować czy jestem "very active" czy "extremely active" ;P, a tak na serio to powinno to być bardziej sprecyzowane lub wogóle usunięte. 


Wyszły mi jakieś głupoty, dlatego zmieniłam wzrost. Wcześniej pewnie napisałam, że mam kilkanaście stóp wysokości....



Najwyraźniej apka nie wierzy w podróże w czasie... ;(


Mogę jednak dodawać wagę z przeszłości. 
Jak na -5-letnie dziecko jestem bardzo nieodpowiedzialna i doprowadzam się do strasznego stanu. 



Na dodatek możemy pooglądać piramidy żywienia, ponieważ wogóle nie mamy dość tego widoku ;)




Podsumowując, jest to najlepsza apka z wypróbowanych, więc przygotujcie się, że będzie tylko gorzej. Na pewno zostawie ją na tablecie i postaram się używać. Jedynym minusem jest to, że diety są tylko 7-dniowe. 
*************************

Dałam radę! Długo odwlekałam ten post, ale wreszcie się w sobie zebrałam.
Przepraszam za zdjęcia w pionie, robiąc je nie zdawałam sobie sprawy z tego, że będą słabo widoczne. Screeny innych apek też będą takie beznadziejne, ponieważ mam już je zrobione. Musicie to przeżyć. 
Postaram się szybko napisać kolejny post ;)

sobota, 18 stycznia 2014

Gotuj zdrowo i ze smakiem

Nie było mnie tu jakiś czas, ale zaraz się zrehabilituję ;) Szukałam czegoś niezwykłego, mianowicie pewnej książki. Nie mogę jej znaleźć, ale jak tylko wrócę do domu zacznę go dokładnie przeszukiwać. Mam nadzieję, że krasnoludki jej nie ukradły, jak robią z wieloma moimi rzeczami ;) W każdym bądź razie, szykujcie się na niespodziankę. Przechodząc do dzisiejszego posta. Jestem obecnie u cioci, która ma, delikatnie mówiąc, obsesję na punkcie zdrowego stylu życia. Znalazłam u niej kilka ciekawych książek. Dokładnie trzy. Dwie muszę najpierw dokładniej przeczytać, ale w jednej są przepisy na przepyszne i zdrowe potrawy
 Żeby nie było, wstawiam zdjęcie książki.

Zwróćcie uwagę na hipsterską różową klawiaturę ;)

Nie wszystkie przepisy są dobre, ale niektóre to prawdziwe perełki. Jakby ktoś chciał kupić, to jest dostępna w Natur House za bodajże 10 zł, przynajmniej była, teraz to nie wiem. Tylko jedna mała uwaga. W praktycznie każdym przepisie składnikiem są produkty z NH. Jeżeli chcecie to oczywiście możecie je dodać, ale ja uważam, że nie warto wydawać na nie pieniędzy i zadowolić się równie zdrowymi i tańszymi zamiennikami. 

Podam wam kilka pysznych przepisów tej książki z lekką modyfikacją i zamiennikami. 

Twarożek

Składniki: 

- 1 pęczek szczypiorku
- 6 rzodkiewek
- 1/2 świeżego ogórka
-2 jajka na twardo
-1 łyżka utartego chrzanu
-1 łyżka oliwy z oliwek
-100 ml jogurtu naturalnego
-200g serka wiejskiego
-sól, pieprz 
-kiełki 
-grzanki razowe FIBROKI (potrzebujecie tego tylko do podania, więc można jeść bez nich albo zastąpić zwykłymi sucharkami) 


Przygotowanie:

Szczypiorek umyć i posiekać. Umytą rzodkiewkę, obranego ogórka i białko jaj na twardo zetrzeć na tarce, dodać chrzan. Żółtko ugotowane na twardo utrzeć z oliwą, dodać jogurt. Wszystkie składniki połączyć i dodać serek, doprawić solą i pieprzem, jeszcze raz dokładnie wymieszać. Na wierzch położyć kiełki. 


Jestem leniwa, więc musicie zadowolić się zdjęciami z książki ;P


Omlet z brokułami

Składniki:

-1 duży brokuł
-1/2 cebuli
-1 łyżka oliwy z oliwek
-1/2 szklanki wody
-sól, pieprz
-2 jajka

Przygotowanie:

Brokuł opłukać, odciąć różyczki i drobno posiekać. Cebulę obrać i pokroić w kostkę. Na patelni rozgrzać oliwę i zeszklić cebulę. Dodać różyczki brokułu, podlać wodą i dusić na małym ogniu około 10 min., aż woda wyparuje. Doprawić solą i pieprzem. Jajka ubić na puszystą masę i dodać do warzyw, wymieszać. Smażyć, aż masa jajeczna się zetnie. 







Kurczak w rumie z ananasem



Składniki:

-1 dojrzały ananas
-700g mięsa drobiowego 
-2 cebule
-1 ząbek czosnku
-2 łyżki oliwy z oliwek
-2 łyżki rumu
-sól. pieprz
-sok z 1/2 limonki
- 1/2 łyżeczki masła


Przygotowanie:

Ananas obrać i pokroić w kostkę. Mięso opłukać, pokroić na kawałki, posolić, oprószyć pieprzem. Obrać cebulę i posiekać. Czosnek obrać i przecisnąć przez praskę. W rondlu z grubym dnem rozgrzać oliwę i masło, wrzucić mięso i zarumienić, potem wyjąć je na talerz. N pozostałym w rondlu tłuszczu wrzucić cebulę i smażyć 5 min na średnim ogniu, stale mieszając. Usmażoną cebulę wyjąć z rondla, a na tłuszcz wrzucić kawałki ananasa. Zwiększyć ogień i smażyć, aż ananas się zarumieni. Dodać mięso i cebulę, smażyć jeszcze minutę, a następnie wlać rum. Odczekać, aż się rozgrzeje, po czym podpalić, zachowując ostrożność. Potrawa przestanie płonąć po kilku minutach, gdy alkohol wyparuje. Wtedy dodać czosnek i sok z limonki.

 

 Na razie trzy przepisy, może kiedyś przepisze więcej. 
Postaram się jeszcze dzisiaj przeczytać pozostałe książki.

czwartek, 16 stycznia 2014

Zaoszczędźmy co nieco!

Po pierwsze!
Od dzisiaj "ola" (czyli człowiek o wiadomym Wam imieniu, bez pomysłu na nazwę), pod wpływem chwili zmieniła nazwę na Wednesday Addams. Jest to "hołd" dla jednej z najlepszych postaci w czarnej komedii "Rodzina Addamsów".


Skupmy się na oszczędzaniu. A czego?- kalorii. Nie musimy przechodzić w tym celu na mordercze diety, które nie są zdrowe dla naszego organizmu, szczególnie kiedy Twoja waga jest prawidłowa. Moje BMI wynosi 22 czyli jest idealne, a jednak chcę oszczędzać na kaloriach. Zdałam sobie sprawę, że mogę przecież parzyć słabszą herbatę i dodawać do niej mniej cukru. Niby taka mała rzecz, a na dłuższą metę można trochę przyoszczędzić. Pytanie brzmi : Co zrobić aby spożywać tylko tyle kalorii, ile musimy?


OSZCZĘDZAMY NA ŚNIADANIE
Śniadanie to niezwykle ważny posiłek w ciągu dnia, dlatego nie ulegaj pokusie, by z niego zrezygnować. Jedzenie z rana dostarczy ci dużo energii i pomoże uniknąć pokus w dalszej części dnia. Aby w pełni skorzystać z właściwości śniadania, przy jednoczesnym ograniczeniu ilości kalorii, postaw na chude mięso i wędliny. Zamiast kalorycznej wieprzowej kiełbaski zjedz lżejszy wyrób z indyka. Jeżeli dzień zaczynasz od bajgla lub innych wypieków, wybierz mniejsze ich porcje lub zjedz tylko połowę rogalika lub bułki. Kalorie możesz oszczędzić również na dodaniu do porannej kawy chudego mleka zamiast pełnotłustego. Jeśli na śniadanie przyrządzasz sobie omlet z dwóch jaj, wprowadź małą modyfikację i usmaż omlet z białek czterech jaj.

OSZCZĘDZAMY PO POŁUDNIU
Podczas lunchu wybór dietetycznych alternatyw jest bajecznie prosty. Jeśli zdecydujesz się na pizzę na cienkim cieście, jesteś 100 kalorii do przodu. Kanapka z pełnoziarnistym pieczywem zamiast pszennej bułki to kolejny dobry wybór, nie tylko pod względem kalorii, ale i składników odżywczych, na przykład błonnika. Jeżeli jesz coś bardziej treściwego, na przykład pieczonego kurczaka, pamiętaj, by zdjąć z niego skórkę. Ten prosty zabieg pomoże ci zaoszczędzić niemało kalorii, podobnie jak użycie musztardy zamiast majonezu. Dobrym pomysłem jest także zastąpienie frytek sałatką.
Jeśli w porze podwieczorku masz ochotę na przekąskę, nie jesteś odosobniona. Po południu większość ludzi ma chęć na coś słodkiego. Aby przekąska nie była bombą kaloryczną, pamiętaj o kilku prostych wskazówkach. Zastąp tradycyjne lody owocowym sorbetem, a zamiast suszonych owoców wybierz świeże. Jeżeli jednak czujesz, że nie oszukasz w ten sposób własnego ciała i koniecznie musisz zjeść czekoladowego batona, pójdź na kompromis i wybierz ten o mniejszym rozmiarze.
Jeżeli zastosujemy się do tych zasad, nasza dieta stanie się na pewno chudsza o dużą ilość kalorii.




niedziela, 12 stycznia 2014

Dietetyczne ciasto marchewkowe !

HEJ !
Jestem pewna, że każdy z was KOCHA piec ciasta, (a potem je wcinać), ale ze względu na to, że są wysoko kaloryczne i pieczenie trochę czasu zajmuje, nie wiele osób to robi.
Poszperałam trochę w internecie i znalazłam świetny przepis na szybkie i dietetyczne ciasto marchewkowe :).[Sama nazwa nie jest zachęcająca, ale to tylko pozory]. Jest ono delikatne, syte, ZDROWE, nie za słodkie i smakuje rewelacyjnie :).
1 kawałek ciasta marchewkowego ma ok.190 kcal, dla porównania jeżeli ktoś nie wie ile to jest - pół tabliczki czekolady ma ok. 300 kcal.

 A oto przepis :                                                                   Polewa:
  -400g drobno startej marchwii                                                               - serek homo naturalny
  - 4 jajka                                                                                                        - pół łyżeczki żelatyny
  - 130g zmielonych płatków owsianych (13 łyżek)                                - łyżeczka cukru migdałowego
  - szczypta soli                                                                                             - aromat migdałowy
  - 2 łyżki oliwi lub oleju                                                                               - płatki migdałowe
  - 2 łyżki miodu
  - łyżeczka proszku do pieczenia
  - łyżeczka cynamonu 
  - garść migdałów
CIASTO:
1. Marchew myjemy, obieramy i trzemy na tarce o małych oczkach. Płatki owsiane mielimy na drobną mąkę. Migdały siekamy na małe kawałki.

2. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia.

3. Oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy ze szczyptą soli, wlewamy żółtka i dalej miksujemy. Do masy dodajemy startą marchew i delikatnie mieszamy. Stopniowo dodajemy oliwę i miód ciągle mieszając.

4. Następnie przesiewamy zmielone płatki owsiane, dodajemy proszek do pieczenia i przyprawy, delikatnie mieszamy.

5. Ciasto przelewamy do tortownicy i pieczemy przed 50-60 min.

POLEWA:
1. Serek przekładamy do miseczki, dodajemy cukier i aromat migdałowy, mieszamy.

2. Do garnuszka wlewamy 3 łyżki zimnej wody i rozpuszczamy w niej żelatynę. Stawiamy na piecyk i delikatnie podgrzewamy tak, aby nie dopuścić do zagotowania. Zdejmujemy z ognia i mieszamy w celu ostudzenia.

3. Do serka przelewamy rozpuszczoną żelatynę, mieszamy i wstawiamy do lodówki na 10-15 minut.

4. Gdy ciasto będzie upieczone odstawiamy je na 15 min, aby się ostudziło. Po tym czasie wyciągamy z formy i dekorujemy polewą oraz migdałami.

SMACZNEGO :P

piątek, 10 stycznia 2014

Do czego służą naboje w bitwie? Ja, na ich miejsce, zabieram zawsze tabliczkę czekolady

Cześć i czołem!
Z tej strony ktoś nowy *O* Kamila (LeaveMeAlone), miło mi ^^
Dzisiaj kilka ciekawostek opowiadających się za tym, iż czeekolada jest zdrowa ( ale TYLKO w umiarkowanych dawkach).
Moja mama dała mi genialną książkę o czekoladzie ("Czekolada jest zdrowa" autorstwa John Ashton i Suzy Ashton), w której wśród opowieści z życia wziętych przeplata się słodki posmak czekoladowej przygody...
"Czekolada może być częścią zdrowego stylu życia owocujacego urodą, energią, długowiecznością i zmniejszonym ryzykiem chorób. Trudno w to uwierzyć? Czekolada może być dopełnieniem radości życia i to właśnie dla nas oznacza radość życia".
Kakao trafiło do Europy po tym, gdy Columb i Cortes dostarczyli je na dwór Hiszpanii między rokiem 1502, a 1528.
Ziarna kakaowe pochodzące z tropikalnej dżungli mają o wiele większy aromat niż ziarna z plantacji. Powtarzające się dwukrotnie w czasie roku pory deszczowe w dżunglach tworzą idelane warunki do rozwoju ziaren kakaowych, ponieważ cała tajemnica tkiw w... wilgotności powietrza. Jest to główny powód, dla którego producenci czekolad biorą udział w akcjach przeciw wycinaniu lasów deszczowych i zachęcają rolników do przeniesia plantacji na mokre tereny. 
" Na razie to tylko marzenia, ale czy nie byłoby cudownie, gdybyśmy jedząc czekoladę, pomagli jednocześnie ocalić wspaniałe lasy równikowe?"
Rożne skałdniki różnych czekolad
Niestety, czekolady dzielimy na zdrowe dla nas, obojętne i szkodliwe. 
Żadko patrzymy na opakowania kupowanych przez Nas czekolad, dlatego podam Wam ich skład:
- ciemna, gorzka czekolada zawiera zwykle ok. 30 % drobniuteńko zmielonego cukru, ok. 70 % masy kakaowej ( wczym ok.30%, to masło kakaowe), odrobinę lecytyny i ekstraktu waniliowego (razem ok. 1 %)
- typowa mleczna czekolada to ok. 10 % masy kakaowej, ok. 23% masła kakaowego, 40% cukru, ok. 26% mleka w porszku oraz ok.1% emulgatorów i substancji zapachowych,
- biała czekolada nie zawiera kakao, tylko masło kakaowe, cukier, mleko, emulagtory (np. lecytynę) i substancje zapachowe.
Z racji, ze masa kakaowa jest droga, czym by ją tu zastąpić? Producenci znaleźli rozwiązanie i zastępują ją... cukrem lub utwardzanymi tłuszczami roślinnymi.
Kuwertura.
Kuwertura- jest to wysokiej jakości czekolada służąca do powlekania i wypieku wyrobów cukierniczych. 
"Ile razy zdarzyło się ci się, ze chciałaś zrobić cisteczka czekoladowe, lecz gładka słodycz kuwertury okazała się tak kusząca, że zaczynałaś ją podjadać i nim się obejrzałaś słodka masa zniknęła, a na stole pozostało już tylko masło, cukier i mąka?"
Jak w pełni cieszyć się smakiem czekolady? To pominę, ponieważ nie chce Wam zaspojlerować całej książki ;)
I teraz dobre pytanie: Dlaczego czekolada jest zdrowa?
"Czekolada zdrową żywnością? To zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe, nie sądzisz?"
A jednak! Czekolada ma w sobie minerały, kakao jest w swoim rodzaju "skarbnicą minerałów". To właśnie one najprawdopodobniej zawierają więcej substancji mineralnych niż inne pokarmy!
"Czekoladę zawierająca takie  minerały jak magnez, miedź, cynk, żelazo, potas, chrom i mangan z powodzeniem możemy uznać za naturalny supelment uzupełniający niedobory minerałów!" =)
Dużo potasu, magnezu i wapania.
Czekolada ma niewątpliwe dużo potasu, który, niewykluczone, jest najmniej docenianym czynnkiem wpływajacym na Nasze zycie. Po co Nam potas? Jest on w dużej mierze odpowiedzialny  za prawidłowy wzrost (być może dlatego jestem całkiem wysoka :D) i rozwój oragaznizmu, a zarazem normalzuje układ mięśniowy i reguluje bilans płynów (mam niewielkie zatrzymacie płynów w organizmie, moze więcej czekolady?) Magnez zaś reguluje ilość wapnia docierającego do komórek i zapobiega osteoporozie.
Czy czekolada tuczy?
Według "American Journal of Clinical Nutrition" przeciętnie czekolada stanowi ok. 0,7 do 1,4% dziennego spożycia kalorii. Co za tym idzie, czekolada nie jest aż tak tucząca, jak się przyjęło. W rozsądnych ilościach można ją jeść codziennie.
"Zdrowy, zrównoważnoy tryb życia oraz dbałość o siebie i innych- oto fundament filozofii stojącej za czekoladowym stylem życia".
To byłoby tyle na dziś.
Dziękuje za uwagę i jeszcze raz gorąco zachęcam do lektury " Czekolda jest zdrowa" =)
Pozdrawiam, Kamila ;)
Post był długi= cytatu nie będzie (na starym blogu miałam zwyczaj dawania cytatu na koniec;))
Ale zdjęcie być może:


środa, 8 stycznia 2014

Przepis na pyszny sok

  SOK POMARAŃCZOWO-MARCHEWKOWY
Pijąc pyszny koktajl marchewkowy, pełen zwiększających odporność przeciwutleniaczy, zaspokoimy dzienne zapotrzebowanie organizmu na witaminę A i połowę na witaminę C.

2 porcje



  • półtora szklanki schłodzonego soku z marchewki
  • dwie trzecie szklanki świeżo wyciśniętego soku pomarańczowego (z trzech pomarańczy)
  • 1-cm kawałek świeżego imbiru, obranego ze skórki
      Wymieszać sok marchewkowy i pomarańczowy. Zgnieść imbir wyciskarką do czosnku, dodać pół łyżeczki i podawać. Jeśli sok przygotowaliśmy wcześnie- zamieszać przed podaniem.

1 porcja: 75kcal, 2g białka, 17g węglowodanów, 0g tłuszczów, 0g NNKT (kwasy tłuszczowe egzogenne), 0mg cholesterolu, 0g błonnika, 93g sodu


Zdrowszego soku w sklepie nie dostaniemy, a przygotowanie tego zajmie nam tylko 5 min!

Moje ćwiczenia mają się dobrze, jak będę miała okazje, o wstawię Wam zdjęcie, pokazujące moje zmagania ze sprzętem do ćwiczeń. Będę również chodziła na łyżwy, bo lodowisko jest nareszcie otwarte.
Dochodzą ćwiczenia na szczupłe nogi ;3 !

Co podawać?- To i owo o warzywach.

Eksperci w dziedzinie żywienia zalecają jedzenie od pięciu do dziewieciu porcji warzyw dziennie. Co mozna uznać za jedną porcję warzyw? Na przykład:


  • 1 szklankę surowych warzyw liściastych, takich jak sałata, szpinak czy kapusta
  • 1 małego pieczonego ziemniaka
  • trzy czwarte szklanki soku warzywnego
  • pół szklanki posiekanych surowych warzyw, takich jak marchewka czy ogórek
  • pół szklanki gotowanych warzyw
  • pół szklanki roślin strączkowych, takich jak różne rodzaje fasoli, groszek czy soczewica
Mi osobiście do gustu przypadła opcja pół szklanki surowych warzyw.

Granat

Dzisiaj kupiłam sobie izraelskie granaty. Musze przyznać, że są przepyszne!

Ponieważ to blog o zdrowym stulu życia, muszę powiedzieć Wam co w granacie jest najlepszego:



  1. Granat to kopalnia kwasów organicznych i żelaza.
  2. Zawiera ogromne ilości polifenoli ( silnych antyutleniaczy).
  3. Zmniejsza zagrożenie miażdżycą, pomagając utrzymać cholesterol w normie.
  4. Jest on cenna bronią w zapobieganiu chorobom nowotworowym.
Z czytanych w internecie komentarzy, granat na prawdę zdolny jest działać cuda.

Ja idę kończyć mój pyszny granat, a Was postaram się zachęcić do jego spożycia tym apetycznym zdjęciem:

Jak gotować, by nie stracić najlepszego?

Gotowanie świeżych warzyw pomaga uwolnić z nich niektóre składniki odżywcze i przekształcić je tak, aby organizm mógł je łatwiej przyswajać. Nieodpowiednie przechowywanie i gotowanie może pozbawić warzywa wielu ważnych składników, zwłaszcza witaminy C i kwasu foliowego.

Aby do tego nie dopuścić:
  • Przechowuj warzywa w odpowiednich warunkach. Najlepiej w dolnej części lodówki, gdzie temperatura jest nieco niższa, a wilgotność większa niż w części górnej. 
  • Gotuj marchewkę i ziemniaki (także słodkie) bez obierania. Witaminy i sole mineralne często znajdują się tuż pod skórka. Pamiętaj jednak, że trzeba je wtedy dokładnie umyć.
  • Grubo siekaj i krój warzywa- zmniejszasz w ten sposób powierzchnię, przez którą tracą składniki odżywcze w czasie gotowania. Jeśli to możliwe- gotuj warzywa w całości. Na przykład ziemniaki można ugotować w mundurkach, a dopiero potem pokroić.
  • Gotuj w jak najmniejszej ilości wody. Rozpuszczalne w wodzie witaminy przechodzą do gotującej się wody i kończą w ściekach.
  • Nie gotuj warzyw dłużej, niz to niezbędne, wiadomo bowiem, że niektóre witaminy rozkładają się pod wpływem wysokiej temperatury.
  • Jeśli odgrzewasz warzywa- odgrzewaj jak najkrócej, aby zapobiec dalszej utracie składników odżywczych.

Oto rady, które warto wcielic w życie. Ja po moich 20-minutowych ćwiczenia zjem zaraz pyszną oraz zdrową zupe ogórkową od babci. PaPa ;)
 

wtorek, 7 stycznia 2014

5 mitów na temat zdrowego żywienia

MIT 1- Cukier brązowy jest zdrowszy niż biały
– Laureat Nagrody Nobla niemiecki biochemik Otto H. Warburg dowiódł toksycznego działania sacharozy na ludzki organizm. W brązowym cukrze jest nieco mniej sacharozy, ponieważ proces produkcyjny został zakończony przed oddzieleniem melasy, stąd zawiera ten cukier nieco więcej minerałów pochodzących z surowca (burak lub trzcina) niż jego rafinowany wybielany chemikaliami biały kolega. Niemniej jednak toksyna pozostaje toksyną. Uzależniającą w dodatku.



MIT 2
Mleko jest niezbędne dla zdrowych kości – Dla zdrowych kości potrzebnych jest szereg różnych współdziałających ze sobą czynników, ale przemysłowo pasteryzowane lub poddane technologii UHT mleko z pewnością nie jest jednym z nich. Wręcz przeciwnie – w krajach o najwyższym spożyciu (pasteryzowanego) nabiału (USA, kraje skandynawskie, Holandia itd.) notuje się najwyższą liczbę złamań oraz zachorowań na osteoporozę. Podobnie jest u Eskimosów (mimo iż nabiału nie spożywają) czerpiących swój wapń z ryb spożywanych razem z kośćcem. Odzwierzęce źródła wapnia nie są zatem najlepszym rozwiązaniem.  Aby strawić zakwaszające pokarmy zwierzęce organizm musi pobrać alkalizujące minerały z naszych zębów i kości, w tym wapń.


MIT 3
Guma do żucia przywraca prawidłowe pH w ustach – Guma do żucia nie zawiera w składzie kompletnie niczego, co mogłoby przywrócić prawidłowe pH w ustach ani w ogóle gdziekolwiek! To ludzka ślina alkalizuje pH w ustach, a nie składniki chemicznej gumy do żucia. Nie polecam w celu wywołania wzmożonego wydzielania śliny wkładać do buzi syntetycznej gumy do żucia, bo jest to krótko mówiąc szkodliwy toksyczny syf, pełen nieobojętnych dla zdrowia chemikaliów (prym wiodą syntetyczne słodziki typu aspartam, acesulfam, syntetyczne aromaty i barwniki itd.). Nawet gumy dla dzieci nie są od nich wolne!


MIT4
Soki to samo zdrowie – Owszem, soki to faktycznie esencja zdrowia, ale… nie wszystkie soki. Bardzo ważny jest sposób w jaki sok powstał i co z nim dalej robiono.  Soki z kartonu będą mieć zawsze mniejsze wartości odżywcze niż wyciśnięty na świeżo sok zrobiony w domu (pod warunkiem, że jest to sok, a nie nic nie warty sokopodobny napój z kobylastym napisem „100% naturalny” na froncie kartonu).  Soki kupne są często rozwadniane, dosładzane i pasteryzowane, mają dodane regulatory kwasowości, czasem sztuczne słodziki, aromaty i barwniki. Czasem są produkowane z koncentratu. Takie „soki” są bezużyteczne zdrowotnie. Nie próbuj na takich sokach przeprowadzać oczyszczania organizmu, Twoje wysiłki spełzną bowiem na niczym. Jeśli chcesz pić soki dające kopa i oczyszczające, to muszą być w takim razie PRAWDZIWE soki, czyli wyciskane na świeżo za pomocą wolnoobrotowej wyciskarki (ostatecznie może być sokowirówka, ale soki z niej są dużo gorszej jakości i mniej odżywcze).




 MIT 5
Jogurt to zdrowy pokarm – Jogurt to owszem zdrowy pokarm, ale nie każdy jogurt! Strzeż się jak ognia sklepowych „jogurtów owocowych”, są one najczęściej dosładzane cukrem lub sztucznym słodzikiem, często mają dodane sztuczne barwniki i aromaty ponieważ owocowa pulpa przemysłowa jest przetwarzana z gorszej jakości owoców. Te truskawki jak malowane są jedynie na opakowaniu, nie oszukujmy się. Nie oczekuj po takim produkcie działania zdrowotnego.

 Najlepszy jogurt to ten naturalny (biały), optymalnie jeśli zrobiony z surowego niepasteryzowanego mleka samodzielnie w domu (za pomocą sprytnego urządzenia – jogurtownicy, ale można trzymać w ciepełku pracujący jogurt również zawinięty w gazety, ręczniki i kocyk). Gdy już masz gotowy jogurt możesz szaleć smakowo: dodaj zmiksowane świeże owoce, rodzynki, wiórki, syrop karobowy, płatki musli i na co tylko masz ochotę. Jogurt domowy można zrobić również z mleka roślinnego, np. migdałowego. Warto też sięgać po kiszonki (ogórki, kapusta, oliwki itd.) częściej niż po jogurt: kiszonki działają na nasz układ pokarmowy w podobnie dobroczynny sposób jak jogurt, ale nie zawierają białek zwierzęcych.


BMI

Teraz trochę z mojej działki, jeżeli chodzi o projekt ;).

Co to jest BMI?
Po pierwsze zacznijmy od tego, że BMI nie jest dokładnym wskaźnikiem prawidłowej tkanki tłuszczowej. Kulturysta może dużo ważyć przez rozbudowaną tkankę mięśniową, a tkanki tłuszczowej posiadać mało.
Nie martwcie sie jeżeli coś wyjdzie nie po Waszej myśli, tylko (jeżeli Wam zależy) pójdźcie do specjalisty.

Odpowiadając na pytanie, BMI to wskaźnik mający za zadanie wskazać nam prawdopodobieństwo różnych chorób np. nadwagi.

Jak obliczyć?
BMI jest to współczynnik  powstały przez podzielenie masy ciała podanej w kilogramach przez kwadrat wysokości podanej w metrach.
 WZÓR:
 


Wyjaśnienie:

<20-niedowaga- Spróbuj jeść regularnie posiłki, nie narażaj swojego organizmu na brak pożywienia, z którego czerpie energię. Możesz zasięgnąć porad specjalisty.
20-25-Masz wagę i-d-e-a-l-n-ą! Tak trzymaj.
25<- Twoja waga jest zbyt duża. Spróbuj ograniczyć spożycie tłuszczów oraz cukrów oraz jeść regularnie oraz uprawiać więcej sportu.

Zawsze możecie skorzystać z gotowych kalkulatorów BMI(dostępnych w internecie), ale wzór na pewno Wam się przyda.


 

niedziela, 5 stycznia 2014

Jajko

Jak to mówi moja mama swoim uczniom: "Jeśli nie wiecie co zawiera daną substancę odżywczą, to piszcie że jajko, będziecie mieć największą szansę, że traficie." Rzeczywiście jajka są bardzo zdrowe.




1. Żółtko jest źródłem choliny, która wraz z innymi składnikami „przestawi” twoje ciało na spalanie tłuszczu.

2. Jajka zawierają luteinę i zeaksantynę - dwie najnowsze 'supergwiazdy' wspomagające widzenie.

3. Jajko zawiera 8g tłuszczu. 61% z nich to tłuszcze nienasycone, które działają przeciwmiażdżycowo.

4.Białko jaj organizm przyswaja aż w 94%.

5. Żółtko to bogate źródło witamin A, D, PP, a także witamin z grupy B.

6. Zawiera także łatwo przyswajalne żelazo, potas, chlor, sód, siarkę i magnez oraz ok. 30% tłuszczu.

7. Podobno wysuszona i zmielona skorupka jest uważana z skuteczny lek na osteoporozę.

8. Obecne w jajku lecytyna i wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 pomagają pozbyć się cholesterolu.


Myślę, że 8 punktów wystarczy, prawdopodobnie znalazłabym więcej, ale łapiecie, że warto jeść jajka.
A teraz szkująca wiadomość: ja nie jem jajek. 
Prawdopodobnie słyszeliście o tym co jedzą kury. Te hodowanie na ekologicznych fermach są spoko, ale mimo tej świadomości, nie przełknę jajaka...
Ostrzegam was, żabyście uważali na jajka z sklepu. Podejrzewam, że nie wielu ma pod ręką gospodarstwo, wiec macie pewną wskazówkę.
Pierwsza cyfra na stemplu określa sposób hodowli.

  • 0 - produkcjia ekologiczna
  • 1 - chów na wolnym wybiegu
  • 2 - chów ściółkowy
  • 3 - chów klatkowego

Jeszcze jedna wskazówka z własnej obserwacji, jeżeli jajka nie mają stempla. Im skorupka ciemniejsza, tym jajko jest bardziej sztuczne.







Dietetyk w Naszej szkole.


Jak już wspomniałam wsółpracujemy (jak to poważnie brzmi) z NaturHouse. Jakoś w zeszłym miesiącu do naszej klasy przyszła dietetyczka. Może nie przekazała nam zbyt dużo informacji, po prostu nie zdążyła, ale i tak uważamy to spotkanie za udane i nie tylko dlatego, że przepadła nam biologia ;P

Otóż każdy dostał taką karteczkę:
Mam nadzieję, że coś widzicie.

Każdy z nas taką kartę wypełnił, a pani dietetyk z każdym przedyskutowała jego jadłospis.
Nasza klasa nie narzekała, więc chyba się podobało. 
Zachęcam was, żebyście również coś takiego zorganizowali. Prawdopodobnie żaden z waszych kolegów nie chodzi do dietetyka i nawet nie zdaje sobie sprawy, że jego jadłospis może być nieprawidłowy. 
Same byłyśmy zaskoczone, bo wydawało sie nam, że Nasza dieta jest bardzo zdrowa, tymczasem okazało się, że należy sporo rzeczy zmienić...

Na koniec kilka fotek.


#LeaveMeAlone, #Lifyy, #PsychicznaGienia, #Monia



Dietetyk

Jeżeli chcecie schudnąć warto umówić się do dietetyka. Prawdopodobnie nie powie on nic nowego lub bardzo odkrywczego, ale będzie was pilnował. Jest to pewnego rodzaju motywacja. Zawsze przed wizytą jeszcze bardziej trzymam się diety, żeby nie usłyszeć "Oj, znowu mało schudłaś. Pewnie słodyczy w domu za dużo było." . Wstyd się przyznać przed obcą osobą, że nie chciało mi się trzymać diety.
Ja chodzę do dwóch dietetyczek. Jedna z nich jest lekarzem i pilnuje, żeby dieta nie zagroziła mojemu zdrowiu, z którym mam problem. Druga to typowa dietetyczka, która podaje mi głupie diety, waży, mierzy itd.
Chodzę do NaturHouse. Od razu mówię: nie bierzcie żadnych suplementów diety, które one wam proponują, bo to wszystko chemia. Oprócz ciasteczek Fibroki, które są przepyszne. :)
Na wizycie dostajesz analizę tłuszczów i wody w organizmie. Daje to nam trochę informacji o organizmie dzięki czemu łatwiej nam schudnąć.
Wyniki ucięłam, ale są one po prawej stronie.

W ramach projektu poszłyśmy tam wszystkie. Było to dawno, dawno temu i chyba znowu się wybierzemy, żeby zobaczyć jak tam postępy. (Całą grupą byłyśmy jakieś 3 miesiące temu, ale tak ogólnie do dietetyka chodzi się raz w miesiącu.)
Mocie również niesamowitą okację zobaczyć Nasze piękne twarzyczki ;P

#LeaveMeAlone, #Natalia Matsumoto, #Wednesday Addams, #Lifyy


NaturHouse w Olsztynie, jak widzicie- wspaniała dzielnica. 

#PsychcznaGienia, #LeaveMeAlone




#LeaveMeAlone, #Wednesday Addams


Miałam tego więcej. Dużo więcej, ale usuneły się, gdy zepsułam komputer. Cóź będą musiały wam wystarczyć te, które zostawiłam na telefonie. Na żadnym zdjęciu nie ma Moni, będę musiała coś z tym zrobić :P
Mam nadzieję, że dziewczęta mnie nie zabiją...

Piłka gimnastyczna

Moje koleżanki mają chyba słabą pamięć, bo obiecały, że w weekend napiszą coś na blogu. No cóż będziecie mieli zadowolić się mną....
****************************************************

Wspominałam już o piłce gimnastycznej, dzisiaj chciałabym napisać o niej trochę więcej. ;)



Podczas ćwiczeń na niestabilnym podłożu musimy "uruchomić: dużo więcej mięśni, aby utrzymać nasze ciało w równowadze. Ćwicząc na takim podłożu sparawiamy, że ćwiczenie jest 2 razy trudniejsze, więc jest to dobry sposób dla tych, którzy lubią ćwiczyć szybko i intensywnie. ;)

Pisałam już o siedzeniu na piłce podczas odrabiania lekcji, teraz wyjaśnię dlaczego jest to dobry pomysł. Podczas siedzenia na piłce wymuszana jest prawidłowa, zdrowa, wyprostowana pozycja kręgosłupa oraz napięcie mięśni brzucha. Zaletą używania piłki zamiast krzesła jest możliwość zachowania ciągłej ruchliwości.

Przejdźmy do najfajnieszej części, czyli do ćwiczeń. Jest ich bardzo dużo, wystarczy wpisać "exercise with ball". Znalazłam bardzo ciekawe filmiki, żebyście nie musieli przeszukiwać całego internetu ;).